Category Archives: o życiu

Początki pracy specjalisty kontroli jakości

By   14 stycznia 2019

specjalista ds. kontroli jakości początek pracyNa współczesnym rynku pracy można zaobserwować coraz większe zapotrzebowanie na specjalistów kontroli jakości. Głównym powodem, który wpływa na wzrost popularności tego zawodu, jest pojawienie się na polskim rynku pracy coraz większej ilości firm produkcyjnych.

Zawód specjalisty kontroli jakości jest jednym z najpopularniejszych zawodów, cieszącym się dużym uznaniem wśród absolwentów studiów  biotechnologicznych, chemicznych, a także metalurgicznych. Osoby kształcące się na tych kierunkach zaznaczają, iż bardzo ważnym aspektem nauki są coroczne praktyki, które mogą odbyć w wybranym przez nich przedsiębiorstwie.

Czynny udział w praktykach, ma na celu nie tylko dostarczenie praktycznej wiedzy studentom wydziałów technicznych, ale przede wszystkim ułatwić im znalezienie zatrudnienia po zakończeniu nauki. W przypadku pracy na stanowisku specjalisty kontroli jakości, znajomość określonej branży jest wymaganiem koniecznym. Pracodawcy, zatrudniając specjalistów, zaznaczają, iż wiedza teoretyczna powinna być poparta minimum rocznym doświadczeniem w branży.

Odbycie praktyki studenckiej lub stażu, zasadniczo wpływa na wybór konkretnej specjalizacji przez studentów. Dzięki pracy w określonej firmie, studenci mogą poznać swoje oczekiwania względem pracy oraz pracodawcy, oraz dogłębnie poznać specyfikę pracy na stanowisku specjalisty kontroli jakości. Niejednokrotnie zdarza się, że absolwenci szkół wyższych znajdują zatrudnienie w firmach, w których odbyli kilkumiesięczne praktyki. Warto zatem poświęcić czas i energię, aby zagwarantować sobie pracę i możliwości rozwoju tuż po ukończeniu studiów.

Kontroler jakości, a etyka zawodowa

By   20 grudnia 2017

etyka zawodowaPraca specjalisty do spraw kontroli jakości wymaga ze strony pracownika dużej odpowiedzialności oraz asertywności. W trosce o dobro konsumenckie oraz stosowny wizerunek firmy, nie może on ulegać naciskom zewnętrznym, ani poddawać się presji otoczenia. Niejednokrotnie w 1992 roku w środowisku kontrolerów powstał nieoficjalny kodeks powinności, określające podstawowe zasady, którymi powinien kierować się każdy kontroler jakości.

Należy do nich traktowanie własnej pracy, jako służby, a kontrolowanych osób, jako sprzymierzeńców. Dzięki temu możliwe jest stworzenie warunków współpracy, opartych na obustronnym poszanowaniu. Sprzyja temu również podejmowanie nie tylko funkcji kontrolnej, ale także występowanie w roli instruktora i przewodnika, który dostrzega elementy pozytywne i potrafi znaleźć rozwiązane dla negatywnych.

Kontroler nie powinien poza tym rozpatrywać swoich sukcesów, jako porażek współpracowników. Jego praca bowiem to sygnał ostrzegawczy i narzędzie doradcze. Profesjonalny kontroler jakości nie może oczywiście nadużywać swoich uprawnień ani czerpać z ich tytułu prywatnych korzyści, a całemu procesowi kontroli powinna towarzyszyć świadomość odpowiedzialności za własne słowa.

Niewskazane jest też pogwałcanie dyskrecji i ujawnianie wyników pracy osobom nieupoważnionym. Tak określone podejście poszanowania zasad etyczno-moralnych dodatnio wpływa na budowanie przyjaznej atmosfery środowiskowej, opartej na wzajemnej lojalności i poszanowania kompetencji innych pracowników z branży.

Zarwana noc

By   5 lutego 2015

Dobrze wiem, że w środku tygodnia nie powinienem kłaść się zbyt późno, bo przecież następnego dnia rano muszę wstać o 6.30 i wyszykować się do pracy, specjalista ds. kontroli jakości Żory. To, co wiem, niestety nie zawsze idzie w parze z tym, co tak naprawdę robię. Wczoraj wieczorem z nudów włączyłem swój czytnik ebooków i zacząłem czytać niedawno zakupioną książkę Harlana Cobena. Liczyłem, że przeczytam kilka stron, a później spokojnie odłożę czytnik i pójdę spać.

p37Niestety, przeliczyłem się. Akcja wciągnęła mnie tak bardzo, że nie potrafiłem książki odstawić na bok. Czytałem, czytałem i czytałem, aż w końcu skończyłem całą książkę. Przeczytanie tego woluminu zajęło mi kilka godzin, więc spać położyłem się około 1:30 w nocy. Żałowałem długotrwałego czytania już w trakcie przewracania kolejnych stron, ale nie potrafiłem oderwać się od lektury. Nie interesowało mnie, że następnego ranka będę miał problemy z pobudką.

Dzisiaj, gdy z miną mordercy wyłączałem poranny budzik miałem do siebie ogromny żal za wczorajsze (i trochę dzisiejsze) niepohamowane czytanie. Przecież mógłbym być teraz o wiele bardziej wyspany, a nie walczyć z ogarniającą mnie sennością. Od rana wypiłem już dwie kawy, jednak te nie pomogły mi w takim stopniu, jakbym się spodziewał. Jakoś muszę przetrwać ten dzień.

Tydzień dla ukochanej

By   26 stycznia 2015

z37Narzeczona zarzuciła mi ostatnio, że od kiedy jej się oświadczyłem (a ona się zgodziła) to strasznie się rozleniwiłem i przestałem się o nią starać. Powiedziała mi, że pewnie wziąłem ją za pewnik, dlatego na myśl mi nie przyjdzie, by jakoś o nią zadbać. Przyznam, że zrobiło mi się głupio pod wpływem takich oskarżeń. Najgorsze, że wiedziałem, że w słowach Zośki jest bardzo dużo prawdy. Od kiedy jej się oświadczyłem i od kiedy awansowałem na specjalistę ds. kontroli jakości Tczew, życie zawodowe zaczęło stać na pierwszym miejscu. To bardzo źle.

Zosia zawstydziła mnie swoim stwierdzeniem i sprawiła, że nagle oprzytomniałem. Jeśli chcę, by ta cudowna dziewczyna nadal mnie kochała i chciała za mnie wyjść to muszę zacząć się ponownie starać. Pracę specjalisty już mam, na razie mi ona nie ucieknie, dlatego muszę skupić się teraz na ratowaniu tego, co zostało z naszego związku.

Kocham Zosię i nie wyobrażam sobie spędzenia życia bez niej, dlatego teraz muszę zająć się nią i jej potrzebami. Na ten tydzień zaplanowałem same przyjemne rzeczy dla naszej dwójki. Narzeczona jeszcze nic o nich nie wie, ale na pewno będzie zadowolona. Nie chcę tu pisać co dokładnie zaplanowałem, bo jeszcze jakimś cudem Zośka trafi na tę stronę, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że to będzie tydzień pełen wrażeń i przygód. Już się nie mogę doczekać!

W pracy to w pracy, a w domu…

By   12 stycznia 2015

q37W firmie, w której od paru lat pracuję jako specjalista ds. kontroli jakości Głogów potrafię utrzymać świetną jakość wytwarzanych produktów, potrafię też zmotywować swoich pracowników do wykonywania pracy o odpowiedniej jakości. Dzięki temu szef uważa mnie za dobrego pracownika i osobę, która świetnie sprawdza się w tym, co robi. Swoją konsekwencją, stanowczością i sprawiedliwością zapracowałem sobie na opinię specjalisty rzetelnego, wyrozumiałego, ale też wymagającego. Jestem z tego ogromnie dumny.

Niestety, swojej stanowczości i posłuchu wśród innych nie potrafię przenieść do życia osobistego. W domu jestem najmniej liczącym się członkiem rodziny, nikt mnie nie słucha, a moje uwagi i komentarze trafiają zazwyczaj w przestrzeń. W stosunku do swoich najbliższych w ogóle nie potrafię być wymagający i to oni wchodzą mi zazwyczaj na głowę.

Razem z żoną o dzieci staraliśmy się bardzo długo – ponad siedem lat. Gdy w końcu urodziły się nam bliźnięta – Jaś i Małgosia, byliśmy w nich tak zakochani, że rozpieszczaliśmy ich do nieprzytomności. Teraz dzieciaki mają po 13 lat i dają się nam nieźle we znaki. To nasza wina, że nie wykształciliśmy w nich poczucia obowiązku i teraz bliźniaki robią to, na co mają ochotę, bez żadnych konsekwencji. Zaczynam martwić się jak nasze dzieci poradzą sobie w przyszłości, skoro teraz przyzwyczajone są do tego, że dostają wszystko, o co poproszą. Prawdziwy świat je zaszokuje.

Bez życia prywatnego

By   21 października 2014

Bez życia prywatnego

w37Cały czas próbuję sobie wmówić, że wykonywana przeze mnie praca nie ma żadnego wpływu na moje życie osobiste i uczuciowe, jednak jest to chyba trochę nieprawda, bo jak mam mieć udane życie prywatne, skoro każdego dnia po kilkanaście godzin siedzę w pracy i poświęcam się obowiązkom zawodowym? Wracam do domu późnym popołudniem, a po zjedzeniu kolacji i kąpieli nie mam już tak naprawdę siły na jakiekolwiek spotkania towarzyskie czy rozmowy telefoniczne. Wystarczy mi kilka minut przed telewizorem, a ja już zasypiam na siedząco, budzę się zmarznięty w środku nocy i przenoszę do sypialni.

Jako specjalista ds. kontroli jakości Zamość, mam naprawdę bardzo dużo rzeczy do zrobienia i zrealizowania. Od chwili przekroczenia progu mojej firmy cały czas coś robię i rzadko kiedy poświęcam się leniuchowaniu. Warto dodać, że często wykonuję też obowiązki dodatkowe, które tak naprawdę nie należą do moich zadań. Po prostu lubię pomagać innym i dobrze się z tym czuję.

Na randce ostatnio byłem cztery miesiące temu. Mój najlepszy kolega, Patryk, umówił mnie ze swoją kuzynką i miał nadzieję, że coś między nami zaiskrzy. Niestety, nic nie zaiskrzyło, a randka była jedną z najgorszych w moim życiu. Kuzynka może i nie była brzydka, ale w ogóle nie umiała zachować się w towarzystwie, a do tego nie miała żadnych pasji.

Szybka zmiana planów

By   31 lipca 2014

Dzisiaj przede mną ważny dzień w pracy, ponieważ w końcu mam awansować na specjalistę ds. kontroli jakości Legnica, a tu jak na złość od rana mój wysłużony ford odmówił mi posłuszeństwa. Z uruchomieniem silnika nie było najmniejszego problemu, jednak tuż po wykonaniu tej czynności zauważyłem, że samochód dziwnie chodzi – klekoce i szczęka, jakbym miał jechać starym ciągnikiem, a nie zaledwie dwunastoletnim fordem. Trochę przestraszyłem się, że w trakcie drogi do pracy auto może mi się zupełnie rozkraczyć i nie będę wiedział co robić, dlatego zrezygnowałem z dojazdu samochodem i postanowiłem odłożyć wszelkie decyzje dotyczące naprawy samochodu na popołudnie, kiedy to zadowolony, z awansem, wrócę do domu.

a37Wielkie szczęście, że akurat dzisiaj, w związku z planowanym awansem, postanowiłem pojechać do pracy nieco wcześniej i jeszcze się przygotować do oficjalnego wystąpienia na forum wszystkich pracowników. Zapasowy czas mogłem wykorzystać na dojazd do pracy za pomocą komunikacji miejskiej.

Jakimś cudem dość szybko udało mi się dobiec na przystanek autobusowy oddalony od mojego miejsca zamieszkania o kilkaset metrów. Wpadłem na niego w chwili, gdy akurat podjeżdżał autobus jadący w kierunku mojej firmy. Nie miałem nawet chwili, by się zatrzymać, tylko z rozpędu, biegiem, wskoczyłem do autobusu. Wszystko było po mojej stronie, a wszechświat sprzyjał mi w czasowym dotarciu do pracy. Swoją mowę związaną z awansem ułożyłem sobie  w głowie podczas półgodzinnej jazdy do pracy. Gdyby tylko nie popsuł mi się samochód dzisiejszy dzień mógłbym uznać za bardzo dobry.

Różowy świat

By   15 stycznia 2014

Gdybym nie zarabiał tyle pieniędzy pracując jako specjalista ds. kontroli jakości Szczecin, już dawno zacząłbym się przejmować ile pieniędzy moja żona wydaje na ubrania dla naszej córki. Za każdym razem gdy Lena wychodzi na miasto na zakupy, wraca z jakimś nowym fatałaszkiem, koszulką, sukienką lub rajstopkami. Oczywiście wszystko musi być w obowiązkowym różu, bez którego nasza trzyletnia córka nie wyobraża sobie życia. Wszystko w pokoju córki jest różowe – ściany, meble, zabawki i ubrania. Nawet jej imię jest różowe, bo nasza trzyletnia pociecha ma na imię Róża.

38Moja żona nigdy nie przepadała za różem. W trakcie liceum, gdy się poznaliśmy, lubowała się głownie w kolorze czarnym, który później ustąpił miejsca brązom i beżom. Chyba nigdy nie widziałem żony różu i gdybym miał obstawiać za jakim kolorem najmniej przepada moja żona, na pewno pierwszym trafem byłby właśnie różowy.

Córka zmieniła w naszym życiu bardzo wiele, jak widać również nastawienie mojej żony do koloru różowego. O ile sama różu nie nosi, o tyle nie ma żadnych oporów w kupowaniu naszej córce wszystkiego, co choć w części składa się z jej ulubionego koloru. Podejrzewam, że gdyby Lena nagle zarządziła, że przestaje kupować Róży wszystko co różowe, córka byłaby przez jakiś czas smutna, jednak szybko przestawiłaby się na nowy ulubiony kolor. Nie mam nic przeciw różowemu, jednak czasem chciałbym popatrzeć na jakiś inny kolor.

Po urlopie macierzyńskim

By   15 stycznia 2014

32Nie wyobrażałam sobie, że powrót do pracy po urlopie macierzyńskim będzie dla mnie tak trudnym zadaniem i nie lada przeżyciem. Po 9 miesiącach przebywania z moją maleńką córką tak bardzo przyzwyczaiłam się do określonego trybu życia, że nie wyobrażałam sobie jak mogę cokolwiek w nim zmieniać. Niestety urlop się skończył, a ja chcąc nie chcąc musiałam wrócić do pracy, by jej nie stracić. Cieszę się, że mój pracodawca okazał się na tyle rzetelny i wyrozumiały, że przytrzymał dla mnie stanowisko kontrolera jakości, które wiernie czekało na mój powrót. Oczywiście w trakcie urlopu macierzyńskiego na moje miejsce został zatrudniony pewien chłopak, który pracował na zastępstwo, czyli do czasu, w którym wrócę na swoje stanowisko.

Po paru miesiącach siedzenia w domu zaczęłam trochę tęsknić za zawodowymi obowiązkami i codziennym wychodzeniem do ludzi. To właśnie ciągłych kontaktów z innymi najbardziej brakowało mi podczas urlopu i tęskniłam za zajęciem się czymś innym, aniżeli karmieniem i przewijaniem pieluch. Jestem kobietą aktywną zawodowo i nie wyobrażam sobie, bym mogła na całe życie zostać w domu i zajmować się dbaniem o mieszkanie i wychowywaniem dzieci.

Powrót na stanowisko specjalisty jakościowego, specjalista ds. kontroli jakości Włocławek, nie był łatwy, bo już pierwszego dnia po urlopie okazało się, że jedna z maszyn zaczęła szwankować i konieczne jest natychmiastowe podjęcie słusznych decyzji. Nie miałam czasu na spokojne wdrażanie się w codzienne obowiązki – moja praca od razu ruszyła pełną parą i nie zastanawiała się, czy ja za nią nadążam czy zostaję w tyle.

Grubo

By   15 stycznia 2014

Od dwóch lat pracuję jako kontroler jakości w tarnowskiej firmie produkującej słodycze. Chyba bez problemu możecie sobie wyobrazić jak ta praca wpłynęła na mnie, moją figurę i życie osobiste. Za każdym razem gdy idę na obchód hali produkcyjnej by skontrolować poszczególne etapy produkcji czekoladek i cukierków, mam obowiązek spróbowania produktu końcowego – czy smakuje dobrze, czy ma odpowiednią konsystencję, a jakość opakowań jest zgodna ze standardami przyjętymi przez firmę. Jeśli coś się nie zgadza, muszę to zanotować i postarać się o eliminację błędów.

30Codziennie zjadam dużo słodyczy, które chcąc nie chcąc wpływają na moje samopoczucie i wagę. Dostarczając sobie cukru do organizmu podwyższam efektywność wykonywanej przez siebie pracy. Cukier to dobre źródło energii na cały dzień, a uzupełniając co chwila poziom glukozy we krwi mam świadomość, że energii nie zabraknie mi na cały dzień. Gdy jeszcze do tego wypiję dobrą kawę, przez cały dzień chodzę na najwyższych obrotach. Niestety, spożywanie dużych ilości węglowodanów ma też swoje wady, i to wady, które bardzo trudno przeoczyć.

Rozpoczynając karierę na stanowisku specjalisty, specjalista ds. kontroli jakości Tarnów, ważyłam niespełna 54 km, czyli byłam osobą szczupłą. Teraz moja złośliwa waga pokazuje ponad 65 km. W ciągu zaledwie 24 miesięcy przytyłam ponad 10 kg i zaczęłam źle się czuć w swoim ciele. Nawet gdybym chciała zrezygnować ze słodyczy to nie mogę, bo w pracy muszę regularnie pochłaniać puste kalorie.