Tag Archives: życie osobiste

Tydzień dla ukochanej

By   26 stycznia 2015

z37Narzeczona zarzuciła mi ostatnio, że od kiedy jej się oświadczyłem (a ona się zgodziła) to strasznie się rozleniwiłem i przestałem się o nią starać. Powiedziała mi, że pewnie wziąłem ją za pewnik, dlatego na myśl mi nie przyjdzie, by jakoś o nią zadbać. Przyznam, że zrobiło mi się głupio pod wpływem takich oskarżeń. Najgorsze, że wiedziałem, że w słowach Zośki jest bardzo dużo prawdy. Od kiedy jej się oświadczyłem i od kiedy awansowałem na specjalistę ds. kontroli jakości Tczew, życie zawodowe zaczęło stać na pierwszym miejscu. To bardzo źle.

Zosia zawstydziła mnie swoim stwierdzeniem i sprawiła, że nagle oprzytomniałem. Jeśli chcę, by ta cudowna dziewczyna nadal mnie kochała i chciała za mnie wyjść to muszę zacząć się ponownie starać. Pracę specjalisty już mam, na razie mi ona nie ucieknie, dlatego muszę skupić się teraz na ratowaniu tego, co zostało z naszego związku.

Kocham Zosię i nie wyobrażam sobie spędzenia życia bez niej, dlatego teraz muszę zająć się nią i jej potrzebami. Na ten tydzień zaplanowałem same przyjemne rzeczy dla naszej dwójki. Narzeczona jeszcze nic o nich nie wie, ale na pewno będzie zadowolona. Nie chcę tu pisać co dokładnie zaplanowałem, bo jeszcze jakimś cudem Zośka trafi na tę stronę, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że to będzie tydzień pełen wrażeń i przygód. Już się nie mogę doczekać!

W pracy to w pracy, a w domu…

By   12 stycznia 2015

q37W firmie, w której od paru lat pracuję jako specjalista ds. kontroli jakości Głogów potrafię utrzymać świetną jakość wytwarzanych produktów, potrafię też zmotywować swoich pracowników do wykonywania pracy o odpowiedniej jakości. Dzięki temu szef uważa mnie za dobrego pracownika i osobę, która świetnie sprawdza się w tym, co robi. Swoją konsekwencją, stanowczością i sprawiedliwością zapracowałem sobie na opinię specjalisty rzetelnego, wyrozumiałego, ale też wymagającego. Jestem z tego ogromnie dumny.

Niestety, swojej stanowczości i posłuchu wśród innych nie potrafię przenieść do życia osobistego. W domu jestem najmniej liczącym się członkiem rodziny, nikt mnie nie słucha, a moje uwagi i komentarze trafiają zazwyczaj w przestrzeń. W stosunku do swoich najbliższych w ogóle nie potrafię być wymagający i to oni wchodzą mi zazwyczaj na głowę.

Razem z żoną o dzieci staraliśmy się bardzo długo – ponad siedem lat. Gdy w końcu urodziły się nam bliźnięta – Jaś i Małgosia, byliśmy w nich tak zakochani, że rozpieszczaliśmy ich do nieprzytomności. Teraz dzieciaki mają po 13 lat i dają się nam nieźle we znaki. To nasza wina, że nie wykształciliśmy w nich poczucia obowiązku i teraz bliźniaki robią to, na co mają ochotę, bez żadnych konsekwencji. Zaczynam martwić się jak nasze dzieci poradzą sobie w przyszłości, skoro teraz przyzwyczajone są do tego, że dostają wszystko, o co poproszą. Prawdziwy świat je zaszokuje.

Bez życia prywatnego

By   21 października 2014

Bez życia prywatnego

w37Cały czas próbuję sobie wmówić, że wykonywana przeze mnie praca nie ma żadnego wpływu na moje życie osobiste i uczuciowe, jednak jest to chyba trochę nieprawda, bo jak mam mieć udane życie prywatne, skoro każdego dnia po kilkanaście godzin siedzę w pracy i poświęcam się obowiązkom zawodowym? Wracam do domu późnym popołudniem, a po zjedzeniu kolacji i kąpieli nie mam już tak naprawdę siły na jakiekolwiek spotkania towarzyskie czy rozmowy telefoniczne. Wystarczy mi kilka minut przed telewizorem, a ja już zasypiam na siedząco, budzę się zmarznięty w środku nocy i przenoszę do sypialni.

Jako specjalista ds. kontroli jakości Zamość, mam naprawdę bardzo dużo rzeczy do zrobienia i zrealizowania. Od chwili przekroczenia progu mojej firmy cały czas coś robię i rzadko kiedy poświęcam się leniuchowaniu. Warto dodać, że często wykonuję też obowiązki dodatkowe, które tak naprawdę nie należą do moich zadań. Po prostu lubię pomagać innym i dobrze się z tym czuję.

Na randce ostatnio byłem cztery miesiące temu. Mój najlepszy kolega, Patryk, umówił mnie ze swoją kuzynką i miał nadzieję, że coś między nami zaiskrzy. Niestety, nic nie zaiskrzyło, a randka była jedną z najgorszych w moim życiu. Kuzynka może i nie była brzydka, ale w ogóle nie umiała zachować się w towarzystwie, a do tego nie miała żadnych pasji.

Różowy świat

By   15 stycznia 2014

Gdybym nie zarabiał tyle pieniędzy pracując jako specjalista ds. kontroli jakości Szczecin, już dawno zacząłbym się przejmować ile pieniędzy moja żona wydaje na ubrania dla naszej córki. Za każdym razem gdy Lena wychodzi na miasto na zakupy, wraca z jakimś nowym fatałaszkiem, koszulką, sukienką lub rajstopkami. Oczywiście wszystko musi być w obowiązkowym różu, bez którego nasza trzyletnia córka nie wyobraża sobie życia. Wszystko w pokoju córki jest różowe – ściany, meble, zabawki i ubrania. Nawet jej imię jest różowe, bo nasza trzyletnia pociecha ma na imię Róża.

38Moja żona nigdy nie przepadała za różem. W trakcie liceum, gdy się poznaliśmy, lubowała się głownie w kolorze czarnym, który później ustąpił miejsca brązom i beżom. Chyba nigdy nie widziałem żony różu i gdybym miał obstawiać za jakim kolorem najmniej przepada moja żona, na pewno pierwszym trafem byłby właśnie różowy.

Córka zmieniła w naszym życiu bardzo wiele, jak widać również nastawienie mojej żony do koloru różowego. O ile sama różu nie nosi, o tyle nie ma żadnych oporów w kupowaniu naszej córce wszystkiego, co choć w części składa się z jej ulubionego koloru. Podejrzewam, że gdyby Lena nagle zarządziła, że przestaje kupować Róży wszystko co różowe, córka byłaby przez jakiś czas smutna, jednak szybko przestawiłaby się na nowy ulubiony kolor. Nie mam nic przeciw różowemu, jednak czasem chciałbym popatrzeć na jakiś inny kolor.

Grubo

By   15 stycznia 2014

Od dwóch lat pracuję jako kontroler jakości w tarnowskiej firmie produkującej słodycze. Chyba bez problemu możecie sobie wyobrazić jak ta praca wpłynęła na mnie, moją figurę i życie osobiste. Za każdym razem gdy idę na obchód hali produkcyjnej by skontrolować poszczególne etapy produkcji czekoladek i cukierków, mam obowiązek spróbowania produktu końcowego – czy smakuje dobrze, czy ma odpowiednią konsystencję, a jakość opakowań jest zgodna ze standardami przyjętymi przez firmę. Jeśli coś się nie zgadza, muszę to zanotować i postarać się o eliminację błędów.

30Codziennie zjadam dużo słodyczy, które chcąc nie chcąc wpływają na moje samopoczucie i wagę. Dostarczając sobie cukru do organizmu podwyższam efektywność wykonywanej przez siebie pracy. Cukier to dobre źródło energii na cały dzień, a uzupełniając co chwila poziom glukozy we krwi mam świadomość, że energii nie zabraknie mi na cały dzień. Gdy jeszcze do tego wypiję dobrą kawę, przez cały dzień chodzę na najwyższych obrotach. Niestety, spożywanie dużych ilości węglowodanów ma też swoje wady, i to wady, które bardzo trudno przeoczyć.

Rozpoczynając karierę na stanowisku specjalisty, specjalista ds. kontroli jakości Tarnów, ważyłam niespełna 54 km, czyli byłam osobą szczupłą. Teraz moja złośliwa waga pokazuje ponad 65 km. W ciągu zaledwie 24 miesięcy przytyłam ponad 10 kg i zaczęłam źle się czuć w swoim ciele. Nawet gdybym chciała zrezygnować ze słodyczy to nie mogę, bo w pracy muszę regularnie pochłaniać puste kalorie.

Nieoczekiwany wypadek

By   15 stycznia 2014

Od ponad pięciu lat codziennie przemierzam tą samą trasę z miejsca swojego zamieszkania do firmy, w której pracuję na stanowisku specjalisty ds. kontroli jakości. Przez ten cały długi okres czasu ani razu nie wydarzyło się nic, co by mogło się negatywnie odbić na moim zdrowiu lub nawet wywołać niespokojne myśli. Co może mi się stać na odcinku o długości niespełna kilometra, który pokonuję pieszo w ciągu piętnastu minut?

24Jak widać, czterysta razy można chodzić tą samą drogą i nic się nie wydarzy, a czterysta pierwszy raz może być brzemienny w skutkach. Chodząc do pracy codziennie tą samą drogą wydawało mi się, że znam każdy kamień i żadna dziura mnie nie zaskoczy. Niestety nie dalej jak wczoraj, na mojej utartej ścieżce wiodącej do biura pojawiła się niespodziewana dziura, która do góry nogami wywróciła moje całe życie zawodowe i prywatne, specjalista ds. kontroli jakości Gliwice. Nie wiem jakim sposobem ta dziura pojawiła się w chodniku przez zaledwie noc, wydaje mi się, że ktoś specjalnie ją wykopał tylko po to, żebym w nią wpadła i boleśnie skręciła sobie nogę w kostce.

Gdy noga wpadła mi w dziurę i usłyszałam niemiłe chrupnięcie w stopie od razu wiedziałam, że stało się coś niedobrego. Noga nagle odmówiła mi posłuszeństwa, bardzo bolała i zaczęła okropnie puchnąć. W okamgnieniu w miejscu kostki pojawił się ogromny balon, który nie mieścił się w nogawce wąskich spodni. Myślałam, że umrę z bólu, dlatego mimo niewielkiej odległości dzielącej mnie od pracy usiadłam na chodniku i zadzwoniłam po pomoc. Obecnie jestem na dwutygodniowym zwolnieniu lekarskim – czekam aż kostka powróci do stanu używalności i będę mogła wrócić do pracy.

Z wizytą

By   15 stycznia 2014

Mojemu mężowi, który od prawie dwóch lat pracuje na stanowisku kontrolera jakości w firmie związanej z branżą spożywczą, specjalista ds. kontroli jakości Koszalin, udało się wziąć dzień wolnego i we dwoje zdecydowaliśmy się odwiedzić siostrę męża, która z całą swoją rodziną mieszka w Poznaniu. Ja pracuję mobilnie i do wykonywania swoich obowiązków potrzebuję jedynie swojego laptopa i Internetu, dlatego nie musiałam wybierać dnia wolnego. Mój mąż zajmie się swoją rodziną, a ja będę mogła przez cały piątek skupić się na swoich zawodowych obowiązkach, by następnie móc się odprężyć przez weekend.

15Siostra  męża mieszka razem ze swoim mężem i dwuletnim synkiem w niewielkim mieszkaniu, którego powierzchnia wynosi zaledwie 36 metrów kwadratowych. Gdy jeszcze my zwaliliśmy się im na głowę wyszło na to, że mieszkanie momentalnie zmniejszyło się o kilkanaście metrów i mamy problem ze zwartym przemieszczaniem się z miejsca na miejsce. Nic dziwnego, skoro połowę tego trzydziestosześciometrowego mieszkania zajmują rzeczy i zabawki małego Huberta. Do porządku w tym mieszkaniu jest dość daleko, jednak nie mi oceniać. Radzą sobie jak mogą – w końcu mają pod opieką małego człowieka.

Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień w pracy upłynie mi bardzo szybko, bo już nie mogę doczekać się chwili, w której będę mogła wylogować się z wszystkich programów i poświęcić nacieszaniu się rodziną. Mam nadzieję, że mąż również będzie czerpał z tego wyjazdu wiele radości.

Zmiana w sąsiadach

By   15 stycznia 2014

Ostatnio zauważyłam, że od kiedy mój sąsiad, Mietek, dostał awans na stanowisko jakiegoś kontrolera jakości, całej jego rodzinie zaczęło się lepiej powodzić, specjalista ds. kontroli jakości Kraków. Nie chcę wyjść na złośliwą starą babę, ale prawda jest taka, że Mietkowi nie należy się żadna podwyżka, bo cała jego rodzina jest nic nie warta i źle wychowana. Mietek, głowa rodziny od zawsze zadzierał nosa, nawet gdy był jeszcze małym chłopcem i razem z moim synem biegał z podwórka na podwórko. Już wtedy wiedziałam, że ten Miecio to niezły gagatek i piękną mową oraz czarem osobistym osiągnie dużo. Nie był ani zbyt ambitny, ani mądry, a łaski innych zaskarbiał sobie dzięki pochlebstwom i miłym słowom. Mój syn, Wojtek, mimo że mądrzejszy i ambitniejszy, nie był taki lubiany jak Mieciu, bo nie potrafił się nikomu przypodobać. Nie chciał być lizusem i nie był.

13Gdy poszczęściło się Mietkowi z tym awansem, od razu widać było, że w rodzinie zaczęło się lepiej dziać. Dzieci do szkoły zaczęły wychodzić lepiej ubrane, żona Mietka poszła do fryzjera i na duże zakupy (widziałam przez okno jak wracała obładowana kolorowymi torebkami), a sam Mietek kupił sobie nowy samochód. Może nie było to luksusowe, nowe auto, ale zawsze stanowiło miłą odmianę dla ledwo poruszającego się Tico. W końcu cała Mietkowa rodzina mogła się pomieścić w jednym samochodzie, a z tyłu wystarczyło jeszcze miejsca na torby i pakunki.

Rodzina Mietków zawsze miała się za lepszą od innych, a teraz, po tym awansie, prawie nie poznają swoich sąsiadów. Mietkowa żona „dzień dobry” mówi mi tak, jakby zaraz miała się tym pozdrowieniem udławić, chociaż jeszcze niedawno co chwila przybiegała do mnie po małą pożyczkę. Zobaczcie jak to sukces i pieniądze zmieniają ludzi!

Znajomi z pracy

By   15 stycznia 2014

11Gdy cztery lata temu postanowiłem aplikować na stanowisko specjalisty ds. kontroli jakości w pewnej radomskiej firmie, nigdy nie spodziewałem się, że zatrudniające mnie przedsiębiorstwo stanie się dla mnie drugim domem. Ciężko to wytłumaczyć, ale idąc rano do pracy czuję się całkowicie odprężony i odstresowany. Wiem, że w swojej pracy mogę liczyć na wiele osób, które w razie problemów lub niejasności zawsze są w stanie mi pomóc. Szkoda, że nie każdy ma okazję spotkać na swej zawodowej drodze tak miłych i życzliwych ludzi, dzięki którym wykonywanie codziennej pracy staje się przyjemnością. Gdyby więcej osób miało tak świetne warunki pracy jak ja, świat byłby piękniejszy i bardziej pozytywny, specjalista ds. kontroli jakości Radom.

Spośród wszystkich swoich firmowych kolegów najbardziej lubię Ryśka, który zajmuje stanowisko brygadzisty w zakładzie produkcyjnym. Nigdy wcześniej nie spotkałem takiego człowieka jak Rysiek – wesołego, otwartego, a jednocześnie znającego się na rzeczy i mającego duże doświadczenie zawodowe. Moim zdaniem Rysiek gdyby chciał (i gdyby się postarać) mógłby awansować na jakieś wyższe stanowisko pracy i zacząć zarabiać większe pieniądze. Rysiek chyba jednak lubi swoją pracę brygadzisty, lubi zarządzać ludźmi i czuć się odpowiedzialny za dany proces produkcyjny. Kiedyś spytałem Ryśka dlaczego nie poprosi prezesa o awans, na co on odparł, że lubi to co robi i nie chciałby znaleźć się na posadzie, która nie będzie go satysfakcjonowała. Woli zarabiać mniej, ale robić to, co chce.

Ciężka noc, ciężki dzień

By   15 stycznia 2014

Wczorajsza nocy była tak ciężka, że dzisiaj w pracy zachowuję się jakbym był nieprzytomny. Całą noc nie mogłem spać, przewracałem się z miejsca na miejsce próbując zmusić swój zmęczony organizm do chwili odpoczynku. Przez 99% wszystkich nocy w ciągu roku śpię i zasypiam jak małe dziecko, jednak od czasu do czasu zdarzają się noce, w których udaje mi się zmrużyć oko na zaledwie paręnaście minut i to tuż przed budzikiem, który głośno i dobitnie przypomina mi, że pora spać.

2Poprzedniej nocy udało mi się zdrzemnąć przez prawie godzinę, co i tak stanowi całkiem niezły wynik. Chyba nie muszę mówić, że po zakładzie poruszam się z szybkością muchy babrającej się w smole, a wszystkie przekazywane mi informacje docierają do mnie z co najmniej kilkuminutowym opóźnieniem. Pracując na stanowisku specjalisty ds. kontroli jakości, specjalista ds. kontroli jakości Legnica, przez cały czas wykonywania swoich obowiązków powinienem być skupiony i poświęcony temu, co aktualnie wykonuję. Niestety dzisiaj mam problem nawet ze skupieniem wzroku w odpowiednim miejscu, nie mówiąc już o efektywnym wykonywaniu swoich obowiązków. Na szczęście dzisiejszy dzień jest regularnym dniem pracy, nie ma żadnych problemów czy awarii, dzięki czemu mogę swoje obowiązki wykonywać na trochę niższym poziomie niż zazwyczaj.

Już nie mogę doczekać się w chwili, w której wybije 16.00 i będę mógł iść do domu. Nie marzę o niczym innym, jak o położeniu się w swoim łóżku i przespaniu całego popołudnia razem z nocą. Dzięki temu na pewno jutro będę w o wiele lepszej kondycji.